czwartek, 28 kwietnia 2011

Karol

...bo za mocno się rozbujał... na ogrodowej huśtawce

 
 
 
 

3 komentarze:

Kasia pisze...

Po prostu uwielbiam te Twoje wszystkie misie i opowieści o nich.
Bardzo Cię podziwiam. Ciebie i Twój talent.
Pozdrawiam,
Kasia.

iza pisze...

Karol mial pecha......ale mysle, ze sie pozbiera po tym upadku :)

alina pisze...

Cudowne są te twoje miśki:)